Rekrutacja 2012/2013


Serdecznie zapraszamy!!!

Aktualności arrow Szkolny Związek Myśliwych
Szkolny Związek Myśliwych Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
(12 votes)
Redaktor: kiszot   
08.02.2009.

"Myślę, więc jestem" - napisał słynny francuski matematyk Rene Descartes w swojej "Rozprawie o metodzie" z roku 1637. Choć od tego czasu minęły już prawie cztery stulecia, to wciąż jeden z najbardziej popularnych cytatów filozoficznych, przynajmniej na zachód od Uralu. Czy jednak rozumiemy sens tych słów? Czy myślenie to to samo co rozmyślanie na przykład? Otóż Kartezjusz za myślenie uważał metodyczne dochodzenie do prawdy poprzez bezwzględne podporządkowanie się metodzie. Nie swobodne bujanie w obłokach albo beztroską deliberację, ale żmudne zmierzanie po nitce do kłębka prawdy. Co jest na jej końcu? To co w punkcie wyjścia. Myśl - dla Kartezjusza niezbity dowód genialności człowieka i istnienia Boga zarazem. Kiedy myśl, w Twojej głowie, jako iskra w chmurze zabłyśnie niewidzialna/ obłoki zgromadza i tworzy deszcz rodzajny lub gromy i burze - pisał o potędze ludzkiej myśli Adam Mickiewicz w "Dziadach".  To jedno jest pewne, na tym jednym możemy polegać. Wszystko inne może nam zostać odebrane z dnia na dzień. Poza myślą. Od jej jakości zależy więc jakość naszego człowieczeństwa. Wiadomo, że myśl najlepiej poleruje się w dyskusji. Wspólne dochodzenie do prawdy mniej naraża również na ryzyko pobłądzenia, dlatego wszystkich zainteresowanych wspólnym myśleniem zapraszam do Szkolnego Związku Myśliwych. To najbardziej egalitarne stowarzyszenie z możliwych. Żeby zgłosić akces, wystarczy podać imię i nazwisko:) Jeśli zgłosi się odpowiednia ilość chętnych, wówczas zaproponuję Wam listę problemów badawczych i tematów do dyskusji.

Tomasz Chlewiński

Komentarze (20)add comment

Maja said:

 
Żadnych chętnych?
Myślę, Szkolny Związek Myśliwych to naprawdę świetny pomysł smilies/smiley.gif

Więc się zgłoszę, a co dalej to zobaczymy.. Maja Ledzińska smilies/wink.gif
September 01, 2009

kiszot said:

 
Maju, uzbierajmy jeszcze ze dwie-trzy osoby i ruszajmy na łowy smilies/wink.gif
September 14, 2009

Spencer said:

 
Wchodzę smilies/wink.gif
Kasia Żukowska.
September 15, 2009

kiszot said:

 
Dziewczęta, potrzebujemy jeszcze jednego strzelca i możemy wyruszać w bór...smilies/smiley.gif
September 16, 2009

Kasiaa_ said:

 
No to ja tez,
Katarzyna Piątkiewicz smilies/smiley.gif
September 21, 2009

kiszot said:

 
Świetnie, zatem zaczynamysmilies/smiley.gifsmilies/smiley.gifsmilies/smiley.gif
September 22, 2009

kiszot said:

 
TEMAT PIERWSZY: P R A W D A

ZAGAJENIE:

"Prawda? A cóż to jest prawda?"

"-Nieprawda, głupia jesteś, wariatko jedna.
-No naprawdę, mówię ci. To na pewno był on."

Tym, co łączy to klasyczne już dziś pytanie Piłata oraz pyskówkę jakichś dwóch smarkuli, jest słowo "prawda". Ale czy te osoby mówią o tej samej prawdzie? Mamy wrażenie, że chyba nie, że poza różnicą stylistyczną coś jeszcze różni oba użycia tego słowa. No właśnie, czym jest prawda, jak powinniśmy pisać to słowo, małą literą czy może wielką? Tak często używamy, lub nadużywamy tego słowa, ale czy posługujemy się nim świadomie i właściwie? Spróbujmy o tym porozmawiać smilies/smiley.gif Czym Waszym zdaniem jest prawda?
September 22, 2009

Maja said:

 
Hmm... Podstawową kwestią, która różni pytanie Piłata i rozmowę jakichś nastolatek jest to, że Poncjusz pyta, co to jest prawda, zastanawia się, a dziewczyny niespecjalnie przejmują się tym co mówią, używają tego słowa nieświadomie i nie obchodzi ich to, że prawda może być czymś naprawdę godnym tego, żeby zatrzymać się i porozmyślać. Mimo wszystko myślę, że te osoby mówią o tej samej prawdzie, ponieważ uważam, że prawda jest tylko jedna.... Chodzi jednak o to jak na nią spojrzymy. Właśnie dlatego od razu widać, że dla Platona prawda jest czymś godnym uwagi, czymś czemu warto poświęcić czas i zastanowić się, jednak dla nastolatek owo słowo straciło swoje znaczenie, lecz czemu? Może dlatego, że poszukiwanie prawdy jest czasochłonne i pełne zakrętów. Czemu jednak pomimo tego, że nie znamy żadnej, ustalonej definicji prawdy potrafimy zazwyczaj odróżnić ją od fałszu?
Arystoteles mówił: "powiedzieć, że istnieje, o czymś, czego nie ma, jest fałszem, powiedzieć o tym, co jest, że jest, a o tym, czego nie ma, że go nie ma, jest prawdą." i to chyba jest prawda...
September 26, 2009

Kasiaa_ said:

 
No więc tak ... smilies/grin.gif
Pytanie: `Co to jest prawda?` już w starożytności nurtowało największych filozofów świata. Często jednak nie mamy czasu zastanawiać się nad sensem prawdy i używamy tego słowa bez większego zastanowienia, automatycznie.
Osobiście uważam, że prawda to autentyczność naszych wypowiedzi, które mają swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości i nie można im zaprzeczyć- prawdziwe jest to co istnieje.
Przy okazji zgodzę się z Mają, że prawda jest tylko jedna.

Według słownika synonimów PRAWDA to realizm, autentyczność, rzeczywistość.
September 26, 2009

Estritium said:

 
A jak ja zadałem to pytanie to Pan uznał je za dziecinne, ech.

Nudzi mi się, wiec odpiszę, chociaż panowie moderatorzy pewnie to usuną, ale co tam, czasu mam sporo, a zagadnienie ciekawe.

Zacznę od tego, że prawda to z pewnością wartość ogólna, nie indywidualna.

Arystoteles Przedmiotem wiedzy nie jest to, co jest indywidualne, lecz to, co jest ogólne.

Bo jeżeli mi się podoba najbardziej kolor niebieski, to nie jest to prawda. Chyba, że całe społeczeństwo tak uważa. Z tego wynika, że jeżeli każdy uzna moje racje to stanie się to prawdą. Problem w tym, że człowiek to istota, która po prostu nie uznaję kompromisów, nawet jeżeli przyznajemy komuś rację to w głowie nadal "wiemy swoje".

Arystoteles Prawda leży pośrodku - może dlatego wszystkim zawadza.

Jak słusznie zaznaczyła koleżanka wyżej, prawda jest jedna i dotyczy wszystkiego. Uczeni nazywali to ostatecznym poznaniem. Kiedy dojdziemy do prawdy poznamy wszystko, zrozumiemy wszystko, nic nie będzie dla nas tajemnicą (każdy będzie wiedział, że wypowiedzi ustne na lekcjach języka polskiego z panem Tomaszem Chlewińskim naprawdę przygotowują do prezentacji maturalnych). Tyle, że my do niej (prawdy) nigdy nie dojdziemy. Zawsze znajdzie się jednostka uważająca inaczej niż inni. Głównie dlatego, że należymy do różnych kultur, mamy różne doświadczenia, różne wykształcenie. Znalezienie prawdy jest po prostu niemożliwe.

Platon Lepiej chyba pójść choćby kawałek dobrą drogą, niż zajść daleko, lecz źle.

Pojawia się niestety pytanie czy szukanie prawdy ma sens? Z pewnych idealistycznych pobudek z pewnością, ale tak jak wielu uczonych prawiło przed wiekami celem naszego życia jest szczęście i nic innego. Jeżeli ktoś lubi gonić za czymś czego nie złapię to jest to dla niego dobry cel życiowy, ale ja wolę zdecydowanie łapać niż biegać za nim.

Michał Anioł Nad stracony czas nic bardziej nie boli.

A więc podsumowując, te dwie smarkule i Piłat mówią o tym samym, a jednocześnie o dwóch różnych rzeczach, ale prawda jest jedna.
September 27, 2009

kiszot said:

 
Jest coś na rzeczy w tej uwadze Mai, że najwięcej pewności siebie, by nie powiedzieć buty, wykazują osoby, które od Prawdy są najodleglejsze i niewiele robią, by się do niej choćby zbliżyć. Może jest tak, że blask Prawdy nieco nas onieśmiela. To pewnie dlatego Piłat jest tak ostrożny. Z drugiej strony wydaje się, że ktoś, komu dane by zostało ujrzeć Prawdę, w "całej jej jaskrawości", stracić powinien wszelkie wątpliwości. I Kasia, i Maja są zgodne, że prawda jest tylko jedna. Ja też się z tym zgadzam, ale w takim razie zastanówmy się, dlaczego prawda budzi tyle kontrowersji i ludzie, często kierując się najlepszymi intencjami, mają owej prawdy tak odmienne wyobrażenia... Innymi słowy, skąd na temat tej jednej prawdy tak wiele odmiennych zdań?
September 27, 2009

Maja said:

 
Jeszcze co do pytania jak powinniśmy pisać słowo ''prawda'' to uważam, że to tak naprawdę nie ma większego znaczenia. Co z tego, że jakieś nastolatki napiszą dany wyraz wielką literą, skoro i tak nie będą wiedziały dlaczego to robią? Chociaż ja rzeczywiście, teraz, po głębszym zastanowieniu się nad Prawdą, mam ochotę podkreślać jej wielkość poprzez dużą literę. Trzeba jednak przyznać, że większość naszych kolegów i koleżanek raczej się Prawdą w ten sposób nie przejmuje. Tak jak Kasia napisała, "nie mamy czasu zastanawiać się nad sensem prawdy i używamy tego słowa bez większego zastanowienia, automatycznie". Myślę, że to duży błąd.
Można powiedzieć, że prawdziwe jest to, co istnieje... Lecz fałsz też istnieje, a czy jest on prawdą? Chwila zastanowienia i trzeba przyznać, że fałsz też jest przecież prawdziwy przede wszystkim dlatego, że jest. Czyli istnienie ma swoją podstawę w prawdzie, a prawda w istnieniu? W takim razie pierwsza była prawda czy istnienie? Ile zakrętów na tej drodze do prawdy...
Z wypowiedzi Estritium wywnioskowałam tylko tyle, że poszukiwanie prawdy nie ma sensu (każdy akapit wyprowadza tę jedną myśl), a ja myślałam, że nie dyskutujemy o sensie tej podróży, lecz o jej celu. Oprócz tego... Skoro prawda jest tylko wtedy, kiedy wszyscy na świecie ją uznają, a człowiek "nie uznaje kompromisów, nawet jeżeli przyznaje komuś rację to w głowie nadal "wie swoje" to znaczy tylko tyle, że Prawdy w ogóle nie ma. Skąd więc tyle hałasu wokół niej? Tak czy inaczej, nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że Prawda jest Prawdą tylko, kiedy całe społeczeństwo tak uważa. Niektórzy mogą nawet nie chcieć jej zaakceptować, przecież ona może ranić. I tylko przez to, że ktoś się jej boi, od razu jej nie ma? Nie, nie zgadzam się.
Mimo tego, że myślę i myślę nad Pana pytaniem ("Skąd na temat tej jednej prawdy tak wiele odmiennych zdań?") to nie wiem co powiedzieć. Mogą to być inne przekonania, inne tradycje, przyzwyczajenia, ale przecież Prawda to jednak pojęcie, które powinno być wszędzie rozumiane tak samo.
September 27, 2009

Estritium said:

 
Z wypowiedzi Estritium wywnioskowałam tylko tyle, że poszukiwanie prawdy nie ma sensu (każdy akapit wyprowadza tę jedną myśl), a ja myślałam, że nie dyskutujemy o sensie tej podróży, lecz o jej celu.


Chyba mnie trochę źle zrozumiałaś. Oczywiście poruszyłem temat szukania prawdy, ale jednocześnie odpowiedziałem czym jest prawda. O sensie każdej podróży decyduje jej wyznaczony cel.

Skoro prawda jest tylko wtedy, kiedy wszyscy na świecie ją uznają, a człowiek "nie uznaje kompromisów, nawet jeżeli przyznaje komuś rację to w głowie nadal "wie swoje" to znaczy tylko tyle, że Prawdy w ogóle nie ma.


Nie, ja nie powiedziałem, że prawdy nie ma. Ona jest, ale nie zostanie nam nigdy ukazana. My do niej nigdy nie dojdziemy, człowiek nie jest istotą, która może tego dokonać.

Tak czy inaczej, nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że Prawda jest Prawdą tylko, kiedy całe społeczeństwo tak uważa. Niektórzy mogą nawet nie chcieć jej zaakceptować, przecież ona może ranić. I tylko przez to, że ktoś się jej boi, od razu jej nie ma? Nie, nie zgadzam się.


No cóż, ja uważam, że prawda jest wartością całego ogółu. Nie wymagam, aby każdy potwierdził słowami jakąś tezę by stała się prawdą. Myślę, że nawet jeśli kogoś prawda "rani" to sobie zdaje sprawę, że jest słuszna. Zaprzecza jej tylko słowami.

Mimo tego, że myślę i myślę nad Pana pytaniem ("Skąd na temat tej jednej prawdy tak wiele odmiennych zdań?") to nie wiem co powiedzieć. Mogą to być inne przekonania, inne tradycje, przyzwyczajenia, ale przecież Prawda to jednak pojęcie, które powinno być wszędzie rozumiane tak samo.


Widzisz, taka mała społeczność jak użytkownicy tej strony, a już znalazła się osoba o odmiennym zdaniu na temat czym jest prawda. Jak więc określić uniwersalną definicję prawdy?
September 27, 2009

eMŻet said:

 
Jak ocenić uniwersalną definicję prawdy? Może tak:
Prawda to myśl, której słuszności się nie podważa, nie konfrontuje z rzeczywistością i ludzkimi doświadczeniami, albowiem stając się nią, myśl przeszła już tę weryfikację. Prawda to"twór" ostateczny, pewnik, którego pragną ludzie, by dobrze żyć i boją się, bo czasem boli.
Nie ma sensu zastanawiać się nad sensem prawdy, nie można mylić jej z prawdziwością, bo tak, jak napisała Kasiaa-prawdziwe jest to, co istnieje, a stołu choć istnieje, prawdą nazwać nie można.
A może problem w tym, że człowiek ma w swej naturze skłonność do negowania wszystkiego albo problem z Prawdomównością smilies/wink.gif
September 27, 2009

Estritium said:

 
EMŻET czy mogę prosić o pewne rozwinięcie?

Prawda to myśl, której słuszności się nie podważa, nie konfrontuje z rzeczywistością i ludzkimi doświadczeniami, albowiem stając się nią, myśl przeszła już tę weryfikację. Prawda to"twór" ostateczny, pewnik, którego pragną ludzie, by dobrze żyć i boją się, bo czasem boli.


Zastanawia mnie w takim razie jak myśl staje się prawdą? Czy nie wymaga ona naszej aprobaty? Bo jeżeli tak to automatycznie konfrontujemy ją ze swoimi doświadczeniami.
September 27, 2009

kiszot said:

 
Na początek uwaga regulaminowa. Proszę ESTRITIUM i EMŻET o przedstawienie się z imienia i nazwiska, byśmy mogli uznać Was za pełnoprawnych członków naszego związku, gdyż zaprawdę powiadam Wam, niegodnym jest ukrywać tożsamość swą pod osłoną nicka.
A teraz do rzeczy. Gdybyśmy prawdę uzależniali od naszych osądów, a już zwłaszcza od naszych zgodnych osądów na jakis temat, wówczas okazałoby się, że do XV wieku to jednak Słońce krążyło wokół Ziemi. Na pytanie o stolicę Stanów Zjednoczonych Ameryki najwięcej ankietowanych odpowiedziało: "Nowy Jork", a podejrzewam, że pozostali też daliby się przekonać smilies/wink.gif Dlatego z pewnością Prawda nic nie może mieć wspólnego z ludzkimi mniemaniami. Norwid napisał kiedyś wiersz zatytułowany "Idee i prawda". Ludzie mogą mieć co najwyżej "idee", z których część może być z prawdą zbieżnych, ale od samej Prawdy im wara. Ponieważ Ona nie od nich pochodzi, nie może też od nich wychodzić.
Zacytuję wiersz naszego zapoznanego wieszcza, prosząc Was o wspólną analizę. Ponawiam też pytanie, z którym boryka się bezskutecznie Maja: "Skąd na temat tej jednej prawdy tak wiele odmiennych zdań?"

1
Na wysokościach myślenia jest sfera,
Skąd widok stromy - -
Mąci się w głowie i na zawrót zbiera;
W chmurach - na gromy.
- Płakałbyś może, lecz łzę wiatr ociera
Pierw, nim błysnęła - -
Po cóż się wdzierać, gdzie światy są zera,
Pył - arcydzieła?!

2
Zły anioł jednak uniósł ECCE-HOMO
Na opok szczyty,
Gdzie, stojąc jeden i patrzając stromo,
Człek - gardzi byty.
- Jakoby wyrwał się z jawu, kryjomo,
Skrzydły nikłemi,
I mierzyć chciał się, sam, z swoją widomą
Wagą, na ziemi.

3
I ściągałby go magnetyzm globowy
W sfery dotkliwe,
Gdzie nie doświadzcza nic zawrotów głowy -
Nic! co szczęśliwe.
- Aż wielki smętek lub kamień grobowy
Z tych sfer, bezpiecznych,
Wypchnie znów na szczyt myślenia budowy,
W obłęd dróg mlecznych.

4
Bo w górze - grób jest Ideom człowieka,
W dole - grób ciału;
I nieraz szczytne wczorajszego wieka
Dziś - tyczy kału
*********
Prawda się razem dochodzi i czeka!
September 28, 2009

eMŻet said:

 
Przyłączyłam się do dyskusji spontanicznie i stąd moja niezamierzona anonimowość. Przepraszam zrzeszonych tu związkowców - Myślicieli smilies/wink.gif
Co zaś tyczy się NASZEJ definicji prawdy... Rozwinięcie mojej poprzedniej wypowiedzi mogłoby wyglądać następująco:
Jeśli o pewnej myśli mówimy, że jest prawdą, to znaczy, że przypisujemy jej najwyższą wartość, słuszność absolutną, taką idealną niepodważalną "ocenę".
Ale czy to nie jest już kolejna próba określenia istoty prawdy?

M. Żołędziowska
September 29, 2009

kiszot said:

 
Prawda jest jedna, ale opinii na jej temat wielość nieogarniona. Skąd to cudowne romnożenie? Może stąd, że do Prawdy niewielu z nas ma dostęp. Prawda jest za górami, za lasami, za głębokimi wodami, niczym kotarą zasłonięta chmurami. Małe dzieci często spierają się o to, czy z Pałacu Kultury i Nauki widać Bałtyk, albo o to, czy kot może się wdrapać na czteropiętrowy blok. Choć prawda jest jedna, i to dość w tym przypadku oczywista, dziecięce opinie w tych sprawach bywają bardzo podzielone. Ale tylko tak długo, dopóki nie pojedzie się do tej Warszawy, nie wjedzie tą windą na taras widokowy PKiN-u i nie sprawdzi. Odtąd, nie ma już o czym dyskutować (szkoda, prawda?smilies/wink.gif Rzeczywistość jest dla nas nieprzejrzysta albo jak kto woli przejrzysta w stopniu ograniczonym. Używając bardziej współczesnej frazeologii, powiedziałbym, że świat jest opakowany. Nie jest rozsądnie o tym zapominać, ale jeszcze bardziej nierozsądnie jest brać opakowanie za sam produkt, gdyż jak wiemy, ono często nas wabi, kusi, ale równie często mami. Są niestety ludzie, którzy umyślnie opakowują lub przepakowują świat, najczęściej kierując się jakimiś niecnymi zamiarami. Nazywamy ich czasem szalbierzami.
October 03, 2009

Maja said:

 
Myślę, że mało kto naprawdę chce zmierzyć się z prawdą. Mało kto chce stanąć przed prawdą, przed czystą, prawdziwą prawdą i ją przyjąć. Jest to spowodowane uprzedzeniami, których mamy w sobie bardzo wiele, ogólnie przyjętymi zasadami, które nas blokują. Wrócę jeszcze do podglądu Estritium, który stwierdził, że prawda jest tylko wtedy, kiedy całe społeczeństwo tak uzna. Tutaj właśnie jest idealny przykład co do uprzedzeń, o których mówię. Człowiek tworzy własną teorię na temat Prawdy, tworzy własną Prawdę, zamiast uznać tą prawdziwą, zamiast ją ujrzeć. Może to być spowodowane tym, że boimy się ją zaakceptować. Wolimy tonąć w naszych własnych niby-prawdach stworzonych na nasze zamówienie. Chyba dzięki tym uprzedzeniom nigdy nie będzie nam dane tak serio-serio stanąć z Prawdą twarzą w twarz. Zawsze będziemy patrzeć na nią przez pryzmat jakiś naszych doświadczeń, własnych problemów, wpojonych nam zasad.
Powodem różnych zdań na temat jednej Prawdy są więc również uprzedzenia.
Ponadto... Każdy człowiek ma różny punkt widzenia. Załóżmy, że jakaś sytuacja dzieje się na oczach kilku osób. Każda z nich i tak wysunie jakieś inne wnioski, jednym umkną szczegóły, drudzy skupią się na nich. W konsekwencji każdy z nich napisałby inną relację, a przecież to była jedna sytuacja, a nie dziesięć innych.
Jeszcze co do wiersza... Jest interesujący, wręcz fascynujący, aczkolwiek nie mam pojęcia jak się wziąć za jego analizę.
October 04, 2009

kiszot said:

 
Spróbujmy więc razem. Wiersz jest oparty na dwóch opozycjach. Pierwsza wyrażona już w tytule pomiędzy ideami a Prawdą, druga pomiędzy "wysokością myślenia" i "sferą dotkliwą", w którą ściąga nas "magnetyzm globowy". Proszę przeanalizować te dwie opozycje. Czym różnią się od siebie idee i Prawda oraz obie sfery (co jest ich domeną)?
November 04, 2009

Napisz Komentarz
Musisz sie zalogować aby dodać komentarz, zarejestruj się jeśli jeszcze nie masz konta

Copyright 2007. All Rights Reserved.
busy
Zmieniony ( 17.02.2009. )
 

Innowacyjne metody kształcenia w obrębie przedsiębiorczości

[+]
  • Narrow screen resolution
  • Wide screen resolution
  • Increase font size
  • Decrease font size
  • Default font size
  • fresh color
  • warm color