Wesprzyj Koncert Młodych Talentów!

Zapraszamy na nasz koncert "Blues o czwartej nad ranem", który zagramy 29 września, o godz. 18.00 w auli naszej szkoły, w Kętrzynie. Zaprezentujemy utwory Starego Dobrego Małżeństwa. Jesteśmy młodymi ludźmi, którzy kochają muzykę i chcemy swoją pasją podzielić się z Wami. Na co dzień uczymy się w kętrzyńskich szkołach. Muzyka jest naszym sposobem na życie, sposobem na wyrażenie siebie i swoich uczuć :)  

Wesprzyj nas klikając na baner :)

Biblioteka szkolna

Chciałabym przedstawić Wam Alę w Krainie Książek, czyli Alicję Krzywicką, naszą absolwentkę, która prowadzi bloga recenzującego książki. Recenzja autorstwa Alicji ukazała się w książce pisarki p.Sylwii Trojanowskiej. Książki te mamy w naszej bibliotece szkolnej. Oddaję "głos" Ali, niech sama opowie Wam o swojej pasji.

"Muszę przyznać, że nie należę do tego grona czytelników, które może powiedzieć: ,,Moja pasja do książek zrodziła się w dzieciństwie''. Jako dziecko, a potem jako nastolatka byłam wielką przeciwniczką czytania, pomimo tego, że moi rodzice, a w szczególności mama, chcieli we mnie zaszczepić tę pasję. Dopiero latem 2013 roku stwierdziłam, że znudziło mi się ciągłe siedzenie przed komputerem i postanowiłam sięgnąć po książki. Jak wiadomo początki nie są łatwe i nie wiedziałam za jakie tytuły się wziąć, jednak mogłam liczyć na koleżankę, która co rusz podsuwała mi nowe książki do czytania. W ten oto sposób weszłam w czytelniczy świat, krainę książek. Potem nadszedł 2014 rok, w którym to kończyłam jedną szkołę i zaczynałam drugą – wtedy podjęłam decyzję, że skoro zaczynam nową szkołę, założę bloga, na którym będę recenzować książki. W taki sposób powstało moje dzieło jakim jest blog

http://alawkrainieksiazek.blogspot.com/

Kiedy zakłada się bloga nie zdobywa się od razu rzeszy czytelników, którzy z wielką przyjemnością czytają to, co napiszesz. Jeżeli chodzi o samo blogowanie, nie jest to aż tak przyjemne, jak może się wydawać. Każdą napisaną recenzję, post należy przemyśleć, opracować, zaplanować. Blogowanie to proces regularny. Na pewno punktem najfajniejszym w byciu recenzentem książkowym (chociaż nie uważam się za recenzenta, bo do tego miana mi jeszcze daleko) jest nawiązywanie współpracy z wydawnictwami, księgarniami internetowymi, a nawet samymi autorami. Jest to ten etap blogowania, w którym dostaje się książki za darmo (nie do końca za darmo, bo trzeba ją przeczytać i zrecenzować, ale to sama przyjemność), często nawet przedpremierowo. Nie zabraknie też dodatkowego egzemplarza, który jest przeznaczony na konkurs. Bycie tzw. ,,book blogerem'' to głównie same miłe momenty. Często wydawnictwa czy autorzy piszą do osoby, która prowadzi takowego bloga o to, aby wydała swoją opinię na temat danej książki, czyli blurba, który ukaże się w środku książki jako polecajka. Ja osobiście dzięki blogowaniu miałam również przyjemność udzielić wywiadu nt. czytania dla ogólnopolskiej Gazety Wyborczej. Dodatkowo mam kontakt z niejednym autorem i czasem przeprowadzam z nimi wywiady. Z mojej perspektywy powiem, że warto zostać blogerem książkowym i to nie ze względu na darmowe książki, zdecydowanie nie. Wstępując do społeczności książkowej, stajesz się jej rodziną. Poznajesz wspaniałych ludzi z całego świata, z którymi dzielisz pasję. A kiedy spotykacie się na targach książek macie wrażenie jakbyście znali się od dziecka. I nie patrzy się tutaj na wiek, nie widać tej różnicy, bo chodzi o książki.

Samo pisanie bloga nie opiera na dodawaniu recenzji, czy około książkowych postów. Bloga należy też w jakiś sposób promować. Aktualnie dzieje się to poprzez Instagrama, Snapchata oraz Facebooka. To również nie jest takie proste. Na instagrama nie zrobi się byle jakiego zdjęcia, a też nie zawsze jest chęć na wstawianie jakiegokolwiek.

Uważam, że założenie przeze mnie bloga i wdrożenie się w książki było dobrym pomysłem, ponieważ mogę czasem uciec od otaczającej mnie rzeczywistości, poznać nowe książkowe miłości oraz wejść w świat dla nas niedostępny. U mnie na regale już nie ma miejsca, a książek wciąż przybywa. Jest to miły widok, szczególnie jeżeli ma się świadomość tego, ile z całego księgozbioru się przeczytało. Ale raz jeszcze zaznaczam – nie bloguje się po to by dostawać książki za darmo, lecz aby czerpać z tego przyjemność i dzielić się swoją opinią z ludźmi, którzy mają tę samą pasję co ty. Poza tym czytanie odpręża, dlatego warto czytać." 

Bożena Wójcik-Wasilewska

Dnia 1 czerwca o godzinie 10.00 młodzież z naszej szkoły dołączyła do ogólnopolskiej akcji promującej czytanie „Jak nie czytam, jak czytam”. Inicjatorem akcji jest redakcja czasopisma „Biblioteka w Szkole”. Jest to odpowiedź na badania prowadzone przez BN, według raportu której 63% Polaków nie przeczytało w ciągu roku ani jednej książki. Raport ten jednak obejmuje czytelników od 15 roku życia. My chcemy pokazać że młodzież czyta bardzo dużo i samo czytanie jest dla nich naturalne. Akcja ma też na celu oczywiście promocję czytania i książek wśród uczniów, ale też inicjowanie mody na czytanie, pokazanie nieczytającym uczniom, że książki są popularne wśród ich rówieśników. Jak podkreślają eksperci, jedyna nadzieja na wzrost wskaźników czytelnictwa leży w dorastającym pokoleniu, a przewodnią rolę w jego aktywizacji pełnić powinny biblioteki szkolne, które „wychowują czytelnika” i przekazują go potem bibliotekom innego typu.

W naszej akcji pod hasłem „MY CZYTAMY” wzięli udział uczniowie z klas 3agim, 3cgim, 1cd lic i 2c gim. Dziękuję Wam wszystkim za udział.

Zdjęcia wykonała Zuzanna Trapik. Edycją zdjęć zajął się pan Jarek Olejnik. Dziękuję też nauczycielom: Tomkowi, Iwonie, Kamili oraz Beacie i Joasi za pomoc w umożliwieniu zorganizowania naszego happeningu :)

Bożena Wójcik-Wasilewska

Jeszcze przed wakacjami chcę zachęcić Was do sięgnięcia po książki, które zostawią po sobie emocje… Do przeczytania książki autorstwa Johna Greena „Szukając Alaski” zaprasza – Wiktor Szukis.

Książka „Szukając Alaski” została napisana przez Johna Greena. Wydana po raz pierwszy w 2005 roku doczekała się tłumaczenia na język polski w 2013 roku w przekładzie Anny Sak. Okładkę zaprojektował Mariusz Banachowicz, korektę wykonały Lidia Szagdaj i Urszula Włodarska, natomiast redakcją techniczną zajął się Adam Kolenda. John Green jest pisarzem amerykańskim i popularyzatorem wiedzy, autorem bestsellerów z listy „New York Times'a”. Debiutował powieścią „Szukając Alaski”, opublikował następnie kilka książek, z których dwie ostatnie - „Gwiazd naszych wina” i „Papierowe miasta” - przyniosły mu ogromną poczytność i światową sławę. Jest laureatem licznych nagród literackich, między innymi The Printz Medal, Printz Honor i Edgar Award. Obecnie mieszka z żoną i dwójką dzieci w swoim rodzinnym mieście – Indianapolis. Wraz z bratem Hankiem prowadzi „Vlogbrothers”, jeden z najpopularniejszych projektów wideo w sieci. Ma także ponad 1,3 miliona fanów na Twitterze. W swojej debiutanckiej powieści przenosi nas w świat Milesa Haltera, nastolatka, który rozpoczyna naukę w szkole z internatem. W Culver Creek uczyli się zarówno jego ojciec, jak i jego wujkowie i ich dzieci. Biorąc pod uwagę opowieści o ojcu ma nadzieję, że jego nudne dotychczas życie się odmieni. Tak też się stało. W nowej szkole poznaje swoich pierwszych przyjaciół – Chipa Martina pseudonim Pułkownik, Takumiego Hikohito i Larę Buterskayę. Spotyka tam również piękną, inteligentną i zabawną Alaskę Young, która wywraca świat Milesa do góry nogami. Wciągając swoich przyjaciół do swojego świata przez cały czas każe im szukać Wielkiego Być Może. Poszukiwania intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, którą razem z przyjaźnią doświadcza się całe życie budują niezapomniane przeżycia dla czytelnika.

Jest to literatura młodzieżowa. Świadczą o tym bohaterowie. Są nimi Miles, Pułkownik, Lara, Takumi i Alaska – uczniowie Culver Creek. Kolejnym dowodem jest miejsce akcji. Jest nim szkoła z internatem. Mamy tu także gwarę młodzieżową. Te trzy elementy udowadniają, że lektura jest skierowana do młodzieży. Nie wprowadza jednak podziału na literaturę młodzieżową dla chłopców lub dziewcząt. Główny bohater Miles Halter jest szesnastolatkiem mieszkającym na Florydzie. Ma nietypową pasję – uwielbia zapamiętywać ostatnie słowa znanych ludzi. Począwszy od decyzji o pójściu do Culver Creek, a skończywszy na zakończeniu roku szkolnego widzimy, jak jego charakter się zmienia, głównie dla jednej osoby. Ze spokojnego, zaczytanego młodzieńca staje się gwałtownym i zdolnym do podjęcia ryzyka mężczyzną. Przez to ciężko jest przewidzieć, jakie będą jego następne decyzje.

Książka jest chronologiczna, co znacznie ułatwia jej czytanie. Podzielona została na dwie części, „Przed” i „Po”, z których każda podzielona jest na odpowiednią liczbę dni „Przed” i „Po”, np.: „50 dni Przed”. Taki podział ma też funkcję zachęcającą – przyciąga czytelnika do poznania odpowiedzi na pytanie „Czym jest owe wielkie wydarzenie, które dzieli całą opowieść na pół?” Jedno jest pewne – to zdarzenie na długo pozostanie w pamięci uczniów i nauczycieli Culver Creek. Po poznaniu odpowiedzi na to jedno pytanie powieść stawia szereg kolejnych, które jeszcze bardziej kuszą czytelnika do przeczytania powieści. Jednakże odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania nie zostają całkowicie ujawnione.

Zakończenie pozostaje częściowo otwarte. Czytelnik sam musi odpowiedzieć sobie na pytania: „Czym jest Wielkie Być Może?”, „Gdzie go szukać?”, „Jak wydostać się z labiryntu cierpienia?”. To ostatnie pytanie ma jednak wiele odpowiedzi.

Reasumując, książka „Szukając Alaski” ukazuje nam świat zbuntowanych, jednak zdolnych do myślenia nastolatków. Obrazuje nam prawdziwą przyjaźń i miłość. Polecam wszystkim tym, którzy szukają niezapomnianej przygody.

Bożena Wójcik-Wasilewska

Źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/188946/szukajac-alaski

W drugim semestrze tego roku szkolnego uczniowie klasy drugiej liceum o profilu humanistycznym realizowali w ramach lekcji języka polskiego cykl zajęć pod hasłem „Warto przeczytać”, których cele była promocja czytelnictwa wśród młodzieży i zachęcenie do sięgnięcia po książki niekoniecznie te z listy lektur obowiązkowych. Zajęcia przygotowywane były w parach. Obejmowały takie elementy, jak krótka prezentacja fabuły, problematyki utworu; praca z fragmentem tekstu; zaangażowana polemika między prowadzącymi na temat wartości utworu; dyskusja z udziałem klasy.

Od lutego do maja przeprowadzono 6 takich lekcji, na których zaprezentowano tak różne pozycje, jak: „Portret Doriana Gray`a” Oskara Wilde`a, „Buszującego w zbożu” J.D.Salingera czy „Weronika chce umrzeć” Paolo Coelho. Uczniowie wykazali się przy ich prezentacji ogromną inwencją i kreatywnością. Lekcje intrygowały, bawiły, zmuszały do refleksji, a czasami nawet wyciskały łzy. Przekonaliśmy się, że w literaturze zapisana została bardzo bogata paleta ludzkich doświadczeń i że każdy może znaleźć na księgarskiej lub bibliotecznej półce coś dla siebie.

Lekcje z cyklu „Warto przeczytać” wpisują się w szkolny program popularyzacji czytelnictwa prowadzony przez bibliotekę szkolną. Podkreślmy, że większość wykorzystanych na lekcji pozycji pochodziła z zasobów naszej biblioteki, a to przecież tylko niewielka cząstka jej wielkich skarbów. Przyjdźcie sami się przekonać i odkryć coś dla siebie. Zapraszamy!

Tomasz Chlewiński

Powiatowa Biblioteka Publiczna (ul.Pocztowa 1) zaprasza wszystkich do obejrzenia prac naszych uczniów.

http://pbpketrzyn.pl/2017/05/15/piszemy-ikony/

Bożena Wójcik-Wasilewska