Młodzież cztery cztery, krokiem z Powstania
Pośród strzałów, gruzów w zniszczonych ubraniach.
Chce pogonić drania, który miasto zdobył
Chce odzyskać wolność, aby orzeł odżył!
 
W rytm tego refrenu kręciliśmy dzisiaj ostanie ujęcia do naszego przedstawienia oraz pomagaliśmy w tworzeniu muralu. Świetnie się bawiliśmy, pogoda dopisał i mamy nadzieję, że wszystko będzie wyglądało profesjonalnie :) Sami ocenicie już w listopadzie. Mural można podziwiać na ulicy Poznańskiej (jeszcze jest nieskończony, ale to kwestia kilku dni). Dziękujemy p. Franciszkowi (za rolę życia), Adasiowi (który nabił sobie dla nas guza), Uli (za pamiętnik) i wszystkim ludziom dobrego serca, którzy wsparli nas czynem i słowem.
 
Do zobaczenia na przedstawieniu!

Pełną parą ruszyły przygotowania do nowego spektaklu, który przygotowuje nasza szkolna grupa teatralna RAMPA. Tym razem będzie to przedstawienie pt. „Młodzież ‘44”. Akcja spektaklu obejmuje okres od 1 września 1939 roku do końca Powstania Warszawskiego, a bohaterami będzie młodzież żyjąca w tych czasach, walcząca i ginąca za wolność naszego kraju. Jest swoisty hołd, wyraz naszego szacunku i podziękowanie dla tych ludzi, dzięki którym żyjemy teraz w wolnej Polsce.

Żeby nie zdradzać zbyt dużo szczegółów, powiemy tylko, że zdjęcia, które oglądacie powstały podczas kręcenia jednej ze scen spektaklu. Jest to słynny wymarsz dzieci z domu dziecka i pana Korczaka, które znajdowało się w getcie warszawskim. Już dzisiaj (sobota) kręcimy kolejne ujęcia. Zapraszamy wszystkich do nowego parku na ulicy Poznańskiej. Koło godziny 18.00 kończymy tworzyć mural i będziemy nagrywać scenę finałową.

Spektakl tworzymy przy współpracy z Kętrzyńskim Teatrem „Czarno-Biała Strefa Tańca” działającym przy KCK w Kętrzynie. Projekt realizujemy dzięki finansowemu wsparciu Funduszu Aktywizacji Twórczości Teatralnej, Teatru Jaracza w Olsztynie i Miasta Kętrzyn.

ps. Dziękujemy aktorom, statystom, rodzicom, panu Krzyśkowi za udostępnienie miejscówki i każdemu, kto wsparł nasza inicjatywę.

Grupa teatralna "RAMPA"

Miłośnicy teatru zawsze znajdą czas, by spotkać się z podobnymi sobie i porozmawiać o pasji. Piątkowego popołudnia, wyrwani ze szkolnych ławek, spotkaliśmy się w auli, by już drugi raz uczestniczyć w warsztatach prowadzonych przez panią Anię Kosik - absolwentkę Studium Aktorskiego im. Aleksandra Sewruka w Olsztynie. Ponieważ codzienne życie w pośpiechu wiąże się z ogromnym stresem, rozpoczęliśmy zajęcia ćwiczeniem relaksacyjnym. "Kreatywność rodzi się tylko w zrelaksowanym umyśle" - usłyszeliśmy od prowadzącej. Rzeczywiście, większości uczestników chwila odpoczynku pozwoliła odciąć się od stresogennych myśli oraz nacieszyć się spokojem i ciszą. 
 
Po krótkiej rozgrzewce przeszliśmy do przedstawiania scenek, których tekst otrzymaliśmy kilka dni przed warsztatami. Każda para podzieliła się swoją interpretacją, która następnie ulegała mniejszym lub większym poprawkom. Dzięki nim mogliśmy uwiarygodnić przedstawione sytuacje, wprowadzić zabawne elementy. Nie obyło się bez trudności, ale myślę, że każdy z nas czegoś się nauczył. Warsztaty minęły w swobodnej i bardzo miłej atmosferze. Mamy nadzieję, że to nie ostatnie tego typu przedsięwzięcie. Dziękujemy przesympatycznej pani Ani za znalezienie dla nas czasu! 

Zuzia: "Pierwszy raz uczestniczyłam w tego typu warsztatach, ale bardzo mi się podobało. Zdobyliśmy nowe doświadczenie i trochę się przy tym pośmialiśmy. Czekam na kolejne takie przedsięwzięcia!"
 
Karolina: "Spotkanie z panią Anią minęło w bardzo miłej i przyjaznej atmosferze. Ćwiczenia relaksacyjne, które wykonaliśmy, pozwoliły nam się odprężyć i przygotować do dalszej części warsztatów. Kolejny etap spotkania uświadomił nam, że każdy tekst może być interpretowany na wiele sposobów. Od aktorki otrzymaliśmy cenne rady i wskazówki, które na pewno wykorzystamy przy tworzeniu kolejnych przedstawień."
 
Kacper: "Mam mieszane uczucia co do warsztatów. Zaczęliśmy bardzo ciekawie, techniki relaksacyjne może do mnie nie przemówiły, ale były ciekawym doświadczeniem, no i reszcie się chyba podobały. Rozgrzewka w znanej i lubianej formie, choć zabrakło mi kilku typowo aktorskich, improwizacyjnych ćwiczeń, jak na ostatnich warsztatach, by nie rzucać się od razu na głęboką wodę. Gdy zaczęliśmy odgrywać przygotowane scenki zrobiło się trochę gorzej. Ewidentnie zabrakło czasu. W gruncie rzeczy, na każdą parę można by poświęcić co najmniej pół godziny, więc w obliczu tego że par było dużo, nie dało się od każdego wyciągnąć jego potencjału. Fakt że niektórzy nawet nie zaznajomili się z tekstem też nie wniósł nic pozytywnego i spowolniło to całe warsztaty. Przynajmniej prowadząca była niezwykle sympatyczna i dała wiele użytecznych wskazówek. Więc podsumowując, czasu nie uważam za stracony, ale myślę że następne warsztaty można by przeprowadzić w mniejszym gronie."
 
Karol: "Bardzo miło spędzony wolny czas w doborowym towarzystwie, podszlifowaliśmy swoje umiejętności, a i śmiechów nie było końca."

Dnia 6 lutego wraz z uczestnikami koła teatralnego pod opieką pana Jarosława Olejnika wybraliśmy się na wycieczkę do Olsztyna. Głównym celem wyjazdu był Teatr im. Stefana Jaracza, gdzie obejrzeliśmy spektakl dyplomowy studentów Policealnego Studium Aktorskiego im. Aleksandra Sewruka pt. „Tęsknota”. Mieliśmy możliwość zobaczenia znanych już nam aktorów w zupełnie innych odsłonach. Trzy siostry próbowały uporać się z długami i beznadziejnym światem, który je otaczał. Marzyły o wyjeździe do Moskwy. Cała historia przepełniona jest emocjami. W trudną sytuację bohaterek wpleciono też nieszczęśliwą miłość. Mimo że przedstawienie nie należało do najweselszych to praca, jaką włożyli studenci w jego przygotowanie, budziła w nas podziw. Po wyjściu z teatru udaliśmy się do Galerii Sztuki Współczesnej BWA na wystawę zdjęć Zdzisława Beksińskiego oraz obrazów Stanisława Baja pt. „Czarna rzeka”. Tam Olga Orzeł-Kopeć opowiedziała nam o twórczości tych artystów. Zdjęcia Zdzisława Beksińskiego składające się na wystawę w Biurze Wystaw Artystycznych w Olsztynie pochodzą ze zbiorów Muzeum Historycznego w Sanoku. Ekspozycja wystawy została zorganizowana przy współpracy z Agencją Zegart. Następnie poszliśmy coś zjeść i wróciliśmy do Kętrzyna.

W piątek w naszej szkole wszystkie klasy organizowały wigilię. Grupa teatralna „RAMPA” również taką zorganizowała, choć różniła się ona nieco od pozostałych. Pierwsze zadanie, na jakie natrafili młodzi aktorzy, było przygotowanie ciasta, z którego potem musieli upiec ciasteczka. Prawie wszystkim grupom udało się prawidłowo „zagnieść” wszystkie składniki. Oczywiście mąka, której jak okazał się było za dużo, poszła w ruch i zaczęła się systematyczna „wojna mąkowa”. Po upieczeniu ciastek i zjedzeniu ich z pysznym kakao, złożyliśmy sobie życzenia i przyszedł czas na prezenty. Nie było jednak łatwo. Żeby dostać upragniony podarek, trzeba było wykonać zadanie, np. udawać gotujący się czajnik, oświadczyć się swojemu koledze, zrobić teatrzyk kukiełkowy ze skarpet i wiele innych. Zabawy i śmiechu było, co niemiara. Wszyscy jeszcze bardziej się z sobą zżyliśmy.

"Pomysł z wigilią teatralną był naprawdę bardzo fajny. Mogliśmy spotkać się w naszym gronie, porozmawiać, pośmiać się i złożyć sobie świąteczne życzenia. Ale wiadomo, że jak byliśmy tam wszyscy, to nie mogło być normalnie. Przy pieczeniu ciasteczek nie mogło obejść się bitwy na mąkę. Myślę że po tej wigilii pozostanie wiele cudownych wspomnień!" - Sandra

W imieniu naszej grupy życzymy wszystkim rodzinnych i wesołych świąt!