Szybki dostęp

 

Rekrutacja 2019/2020

 

Na półmetku rozgrywek sytuacja w tabeli jest ciekawa. Mistrzowie VaBank umocnili się na szczycie tabeli i chyba nikt nie jest w stanie ich z tej pozycji zepchnąć. Niżej ścisk. Każda z drużyna ma teoretycznie szanse na miejsca 2-6.

Karmazynowe Bractwo – Jeże Matuły 3:1

Piotrowicz Dominik - 1
Laskowski Jakub - 1
Pskowski Paweł - 1

Żądełek Michał - 1

Był to mecz o być, albo nie być drużyny Karmazynowego Bractwa. Po dwóch porażkach z rzędu musieli podnieść się z kolan. Jeże po cichu liczyły na 3 punkty i prawie im się to udało. Gdy na początku pierwszej połowy Jeże strzeliły bramkę (ponownie po będzie własnym zawodników Bractwa) zanosiło się blamaż zawodników Bractwa. Udało im się jednak wyrównać jeszcze w pierwszej połowie. W drugiej zagrali nieco lepiej. Chociaż w dalszym ciągu grali nieskładnie i marnowali świetne okazje udało im się strzelić jeszcze dwie bramki. Jeże dzielnie stawiały opór, ale zabrakło im argumentów i mecz zakończył się pierwszy w tym roku zwycięstwem Karmazynowego Bractwa.


Seksowni Górnicy – Raki Maki 1:2

samobójczy - 1

Kowszuk Mikołaj - 1
Miechowicz Michał - 1

Górnicy po ostatnim, niespodziewanym zwycięstwie nabrali apatytu na kolejne punkty. Raki ostatni zagrały dobre zawody i również liczyli na 3 punkty. Raki zaczęły rewelacyjnie po 5 minutach prowadzili już dwiema bramkami. Rozluźnieni łatwym prowadzeniem zaczęli oddawać inicjatywę górnikom. Zaraz po zmianie stron Górnicy strzelili bramkę kontaktową. Zwietrzyli szansę na remis i atakowali ze zdwojoną siła. Mimo starań zabrakło im szczęścia (słupek w końcówce) i musieli uznać wyższość Raków. Górnikom gratulujemy ambicji, a Rakom radzimy koncentrację do ostatniego gwizdka. Następnym razem mogą nie mieć tyle szczęścia.


Ulańce – Mistrzowie VaBank 1:3

Gabryszak Jakub - 1

Gomoła Bartosz - 2
Leszek Paweł - 1

Był to dobry i wyrównany mecz. Ulańce niedoceniane na początku rozgrywek okazały się mocną i poukładaną drużyną. Udowodnili to strzelają jako pierwsi bramkę. Jednak doświadczeni Mistrzowie nie podłamali się tym wydarzenie i dalej grali swoje. Poskutkowało to strzeleniem trzech bramek. Może się wydawać, że Mistrzowie wygrali łatwo, ale na boisku musieli zostawić dużo zdrowia. Ulańcom gratulujemy walki, Mistrzom kolejnych trzech punktów. Ale, jeśli Mistrzowie konsekwentnie będą z meczu na mecz obniżać swoją skuteczność strzelecką, mogą w końcu się potknąć :)

 

 

foto: Weronika Stapurewicz i Aleksandra Chojecka