Szybki dostęp

 

Rekrutacja 2019/2020

 

 

Czy trzeba Wa przestawiać tego pana? Jeden z największych milionerów na tym globie. Cóż takiego uczynił? Czego dokonał? Co odkrył? Najpopularniejszy (obecnie) odsysacz mózgów i pochłaniacz czasu. Wielka Księga Twarzy. Innymi słowy - FACEBOOK. A na czym polega fenomen tego wynalazku? Na tym, że bazuje na naszej próżności.

Od zarania dziejów człowiek pragnął pozostawić po sobie ślad istnienia na tej ziemi. Australopitkowie malowali fikuśne obrazki w jaskiniach, Horacy krzyczał: "Non omnis moriar", a boski Leonardo... Cóż, Leonardo pragnął być najlepszym we wszystkim. Majsterkował, malował, rzeźbił. Myślał i myślał, zresztą jak każdy z nich na drodze ku wiecznej chwale i sławie.

A jaki my pozostawimy po sobie ślad? Zapierające dech w piersiach budowle? Wybitne poematy? Możliwe. Lecz przede wszystkim każdy z Was zostawia swoje świadectwo w tysiącach kanalików internetowej sieci. Jak to wygląda? Okiem postronnego obserwatora, mniej więcej tak: setki tysięcy zdjęć z serii: ja w łazience, kościele, szpitalu, ja jem, śpię, idę sobie polem i ja podczas operacji wyrostka + niesamowicie ciekawa funkcja z upublicznianiem obecnego nastroju (po co komu poezja?). Ma formę lakonicznych, tajemniczych notek w stylu: "zdołowana", "smutna", "załamana", "zaskoczona", "zdziwiona", "rozbawiona" i punktem programu: "w głupkowatym nastroju".

Tak, wcześniej wspomniany Mark to bardzo sprytny człowiek. Wmówił rzeszom nastolatków, że kogokolwiek interesuje ich życie. A nawet lepiej! Wmówi, że absolutnie wszystkich interesuje najdrobniejszy szczegół ich życia. Fenomen jego wynalazku wciąż nie słabnie, pomimo upływu czasu. Stał się nawet czymś na kształt narkotyku. Substancji zawierającej element uzależniający lecz wciąż (na szczęście) nie ocenzurowanej, niezakazanej czy nieakcyzowanej.

Tak, tak. Wszyscy jesteście nałogowcami.

Poprawka. Jesteśmy. Dwa razy sprawdzałam facebooka tworząc ten tekst. A ty? Nie kusiło?

Co powiesz na odwyk?

Wyloguj się. Na dobre.

Venaties