Wystawa fotograficzna "Poruszenie"

Szkolne koło fotograficzne "Światłoczuli" zaprasza!!!

 

Wycieczki

Dnia 22 listopada w ramach projektu z ekonomii odbyła się wycieczka do Olsztyna. O ósmej rano wyjechaliśmy spod ratusza w Kętrzynie, na miejscu mieliśmy godzinę czasu wolnego; o 10:30 spotkaliśmy się w kinie "Awangarda", by obejrzeć poruszający polski film pt.: "Zimna wojna". Po filmie wybraliśmy się do pobliskiego muzeum techniki, aby zobaczyć zapomniane urządzenia i przybliżyć sobie obraz dawnego Olsztyna. Następnie wybraliśmy się do escape roomów, gdzie podzieleni na grupy musieliśmy wykazać się kreatywnością oraz umiejętnością logicznego myślenia, by wydostać się z jednego z sześciu pełnych zagadek pokoi. Choć nie wszystkim grupom się to udało, z pewnością wszyscy świetnie się bawili. Na koniec autokar zabrał nas do Galerii Warmińskiej, gdzie mogliśmy zrobić zakupy, zjeść coś i porozmawiać w luźnej atmosferze. Około godziny 19 byliśmy z powrotem w Kętrzynie i w radosnych nastrojach rozeszliśmy się do domów. Wycieczka z pewnością pozostawiła po sobie miłe wspomnienia.

~ Uczniowie klasy 1a 

Dnia 15.10.2018 r. klasa III ab wraz z wychowawczynią Panią Jolantą Chudzik i Panią Bożeną Wójcik-Wasilewską wybrała się na krótką wycieczkę do MST (Magnetic System Technology) tuż za budynkiem Philipsa. MST specjalizuje się wprowadzaniem na rynek platformy wykorzystującej technologię LED, czyli lepszego oświetlenia. Na hali produkcyjnej klasa miała okazję zobaczyć jak od samych podstaw powstają stateczniki stosowane w lampach. Zobaczyliśmy, że kolejne komponenty lampy powstają z imponującą szybkością. W laboratorium widzieliśmy wszystkie fazy testów elementów składających się na dane oświetlenie. Nie obyło się bez kilku ciekawych pytań ze strony uczniów. Atmosfera była świetna.

Dnia 11 października 2018 r. gimnazjaliści z klasy 3A i 3B pod opieką wychowawcy p. Ewy Tabaki, p. Beaty Korzeniewskiej-Siwek oraz p. Agnieszki Jastrzębskiej uczestniczyli w wycieczce do Olsztyna. Pierwszym punktem programu był Escape Room. Klasy podzielone na 5-6 osobowy grupy miały za zadanie wydostać się z tematycznie przygotowanego pokoju, wspólnie rozwiązując różne zagadki, łamigłówki i zadania zręcznościowe. Nie wszystkim udało się wydostać w wyznaczonym czasie z pomieszczeń, jednak nie popsuło nam to humorów. Kolejnym punktem naszego wyjazdu był seans filmowy „Nasz Wszechświat” w Planetarium. W trakcie tej kosmicznej podróży odwiedziliśmy obiekty Układu Słonecznego, udaliśmy się również w bezkresne przestrzenie poza krańce Drogi Mlecznej. Ostatnim, bardzo wyczekiwanym punktem wycieczki był posiłek w Galerii Warmińskiej.

Czy wycieczka była udana? Tak, Tak, Tak.

15 października, w poniedziałkowy poranek, umilając sobie rozpoczęcie tygodnia, spotkaliśmy się tym razem nie w szkole, a pod ratuszem. O godzinie ósmej,kiedy usłyszeliśmy  z oddali dźwięk dzwonka, wyruszyliśmy w stronę Gierłoży. Dotarliśmy do betonowych pozostałości siedziby Hitlera, gdzie czekał na nas przewodnik. Udaliśmy się na dwukilometrową przechadzkę po „Wilczym Szańcu”. Wysłuchaliśmy wielu ciekawostek  o historycznych  wydarzeniach, które rozegrały się w okolicach Kętrzyna podczas II wojny światowej. Trasę skończyliśmy bogatsi o nową wiedzę. Następnie korytarzami przyrody ruszyliśmy w kierunku malowniczego pałacu nad jeziorem Siercza. Zwieńczeniem wycieczki było ognisko, przy którym wielu z nas mogło się ogrzać  i upiec  przygotowany prowiant. Resztę czasu spędziliśmy na świeżym powietrzu, każdy znalazł coś dla siebie. Jedni  wybrali się na spacer po lesie, delektując się czystym, nieskażonym cywilizacją powietrzem, inni  grali w piłkę albo w  karty. W dobrych nastrojach wróciliśmy do Kętrzyna. Nie musieliśmy wyjeżdżać daleko, aby spędzić miło czas w gronie koleżanek i kolegów z klasy. Ten krótki wyjazd pozwolił nam się lepiej poznać. W domach zameldowaliśmy się z umysłami pełnymi  wiedzy, nowych doświadczeń i miłych wspomnień.

Weronika Obolewicz i Piotr Mrozik

Jedno z 16 województw Polski, jakim jest województwo małopolskie, było zdecydowanie jednogłośnym wyborem, co do miejsca, do którego chcieliśmy się wybrać w ostatniej klasie gimnazjum. 17 września o godz. 6:45 wraz z opiekunami: p. Ewą Tabaką, p. Joanną Chotyniec i p. Andrzejem Lewandowskim wygodnie rozsiedliśmy się w autokarze p. Zbyszka i ruszyliśmy na południe kraju. Podróż nie obyła się oczywiście bez prezentacji naszych talentów wokalnych i postojów „szlakiem McDonaldsa”.

Od samego początku pogoda nam dopisywała, a tuż po dziesięciogodzinnej podróży mogliśmy delektować się smakiem gorącego obiadu w jednej z restauracji w Wieliczce. Po krótkim odpoczynku w planach mieliśmy zwiedzanie Kopalni Soli. Jedni z nas byli tam po raz pierwszy, inni któryś raz z kolei, ale nie przeszkodziło to nikomu w napawaniu się wyjątkowością tego miejsca. Późną nocą, podczas której  nie uniknęliśmy  przygód, w końcu otrzymaliśmy klucze do naszych pokojów.

Drugiego dnia, w towarzystwie przewodnika p. Henryka, zwiedziliśmy Wzgórze Wawelskie, w tym katedrę i dziedziniec zamkowy. Niektórzy z nas mieli nawet okazję dotknąć Dzwonu Zygmunta, co, według licznych legend, zapewnia odnalezienie prawdziwej i szczerej miłości.

Popołudnie rozpoczęliśmy od zwiedzania Starego Miasta, które okazało się fascynującym doświadczeniem. Nikt z nas nigdy nie słyszał tylu języków i nie przebywał w jednym miejscu z ludźmi tak wielu różnych narodowości. Idąc wzdłuż krakowskiego rynku, można było poczuć się jak w gorącej Hiszpanii lub dalekiej Azji. Niestety wieczorem musieliśmy jechać dalej, zostawić za sobą Kraków i zakwaterować się w pensjonacie „Borowy” w Białym Dunajcu.

Następnego ranka, tuż po śniadaniu, czekała nas piesza wycieczka do Doliny Kościeliskiej. Ze względu na malowniczość otoczenia i zapierającą dech w piersiach panoramę nie zdziwiły nas liczne grupy turystów przewijających się przez tę część Tatr. Początkowa wizja męczących 12 km okazała się niesamowitą przygodą. Mieliśmy okazję nie tylko ugasić pragnienie w górskim potoku, ale również poznać granice swojej wytrzymałości i przezwyciężyć strach poprzez wspinaczkę po stromych szlakach i niemal pionowych ścianach, aby dotrzeć do położonych tam jaskiń: Mylnej i Raptawickiej, czyli na wysokość 1146m.n.p.m.

Czwartego dnia nie wszyscy byliśmy świadomi tego, co nas czeka. Jednak bardzo szybko okazało się, że poprzedni dzień był tylko rozgrzewką. Na szczęście determinacja, która była naszym wiernym towarzyszem, pomogła nam przejść o własnych siłach 9 km pod górę i z powrotem. Będąc u celu, czyli w Dolinie Rybiego Potoku, na wysokości 1395m.n.p.m. zgodnie stwierdziliśmy, że było warto. Widok Morskiego Oka wywołał na naszych twarzach natychmiastowy uśmiech i przypomniał jeden z tych obrazków, które tak wiele razy widywaliśmy na pocztówkach. Oczywiście nie obeszło się bez  dodatkowej próby dla wszystkich chętnych, którzy czuli się na siłach, aby sprostać kolejnemu wyzwaniu. Mowa rzecz jasna o 5-kilometrowym  spacerze wokół Morskiego Oka i wdrapaniu się nad Czarny Staw, znad którego podziwialiśmy szczyty górskie: Mnich i Rysy, od których dzieliło nas jedynie około 3 godzin marszu. Tego wieczora, po całym dniu wzmożonego wysiłku, chętni mogli zanurzyć się w gorących wodach termalnych, temperatura których dochodziła nawet do 39°C.

21 września, czyli ostatniego dnia wycieczki, wróciliśmy do Krakowa, gdzie w promieniach palącego słońca spacerowaliśmy po Kazimierzu i Dzielnicy Żydowskiej. Tego dnia nie mieliśmy już zbyt wiele wolnego czasu, jedynie na kilka chwil spędzonych w towarzystwie Adama Mickiewicza oraz ciepły posiłek przed podróżą.

Jesteśmy pewni, że tę wycieczkę zapamiętamy na długo. Był to czas świetnej zabawy, odkrywania siebie i mierzenia się ze swoimi słabościami. Okazało się, że choć chodzimy do jednej szkoły, a nawet klasy, tak naprawdę mało się znamy. Dlatego właśnie ten wyjazd był wyjątkowy. Nie dość, że poznaliśmy naszych nauczycieli z innej strony, to dodatkowo nawiązaliśmy wiele nowych znajomości i jeszcze bardziej się zżyliśmy.

Hanna Tyc