Rekrutacja 2019/2020

 

Wycieczki

Dnia 11 października 2018 r. gimnazjaliści z klasy 3A i 3B pod opieką wychowawcy p. Ewy Tabaki, p. Beaty Korzeniewskiej-Siwek oraz p. Agnieszki Jastrzębskiej uczestniczyli w wycieczce do Olsztyna. Pierwszym punktem programu był Escape Room. Klasy podzielone na 5-6 osobowy grupy miały za zadanie wydostać się z tematycznie przygotowanego pokoju, wspólnie rozwiązując różne zagadki, łamigłówki i zadania zręcznościowe. Nie wszystkim udało się wydostać w wyznaczonym czasie z pomieszczeń, jednak nie popsuło nam to humorów. Kolejnym punktem naszego wyjazdu był seans filmowy „Nasz Wszechświat” w Planetarium. W trakcie tej kosmicznej podróży odwiedziliśmy obiekty Układu Słonecznego, udaliśmy się również w bezkresne przestrzenie poza krańce Drogi Mlecznej. Ostatnim, bardzo wyczekiwanym punktem wycieczki był posiłek w Galerii Warmińskiej.

Czy wycieczka była udana? Tak, Tak, Tak.

15 października, w poniedziałkowy poranek, umilając sobie rozpoczęcie tygodnia, spotkaliśmy się tym razem nie w szkole, a pod ratuszem. O godzinie ósmej,kiedy usłyszeliśmy  z oddali dźwięk dzwonka, wyruszyliśmy w stronę Gierłoży. Dotarliśmy do betonowych pozostałości siedziby Hitlera, gdzie czekał na nas przewodnik. Udaliśmy się na dwukilometrową przechadzkę po „Wilczym Szańcu”. Wysłuchaliśmy wielu ciekawostek  o historycznych  wydarzeniach, które rozegrały się w okolicach Kętrzyna podczas II wojny światowej. Trasę skończyliśmy bogatsi o nową wiedzę. Następnie korytarzami przyrody ruszyliśmy w kierunku malowniczego pałacu nad jeziorem Siercza. Zwieńczeniem wycieczki było ognisko, przy którym wielu z nas mogło się ogrzać  i upiec  przygotowany prowiant. Resztę czasu spędziliśmy na świeżym powietrzu, każdy znalazł coś dla siebie. Jedni  wybrali się na spacer po lesie, delektując się czystym, nieskażonym cywilizacją powietrzem, inni  grali w piłkę albo w  karty. W dobrych nastrojach wróciliśmy do Kętrzyna. Nie musieliśmy wyjeżdżać daleko, aby spędzić miło czas w gronie koleżanek i kolegów z klasy. Ten krótki wyjazd pozwolił nam się lepiej poznać. W domach zameldowaliśmy się z umysłami pełnymi  wiedzy, nowych doświadczeń i miłych wspomnień.

Weronika Obolewicz i Piotr Mrozik

Jedno z 16 województw Polski, jakim jest województwo małopolskie, było zdecydowanie jednogłośnym wyborem, co do miejsca, do którego chcieliśmy się wybrać w ostatniej klasie gimnazjum. 17 września o godz. 6:45 wraz z opiekunami: p. Ewą Tabaką, p. Joanną Chotyniec i p. Andrzejem Lewandowskim wygodnie rozsiedliśmy się w autokarze p. Zbyszka i ruszyliśmy na południe kraju. Podróż nie obyła się oczywiście bez prezentacji naszych talentów wokalnych i postojów „szlakiem McDonaldsa”.

Od samego początku pogoda nam dopisywała, a tuż po dziesięciogodzinnej podróży mogliśmy delektować się smakiem gorącego obiadu w jednej z restauracji w Wieliczce. Po krótkim odpoczynku w planach mieliśmy zwiedzanie Kopalni Soli. Jedni z nas byli tam po raz pierwszy, inni któryś raz z kolei, ale nie przeszkodziło to nikomu w napawaniu się wyjątkowością tego miejsca. Późną nocą, podczas której  nie uniknęliśmy  przygód, w końcu otrzymaliśmy klucze do naszych pokojów.

Drugiego dnia, w towarzystwie przewodnika p. Henryka, zwiedziliśmy Wzgórze Wawelskie, w tym katedrę i dziedziniec zamkowy. Niektórzy z nas mieli nawet okazję dotknąć Dzwonu Zygmunta, co, według licznych legend, zapewnia odnalezienie prawdziwej i szczerej miłości.

Popołudnie rozpoczęliśmy od zwiedzania Starego Miasta, które okazało się fascynującym doświadczeniem. Nikt z nas nigdy nie słyszał tylu języków i nie przebywał w jednym miejscu z ludźmi tak wielu różnych narodowości. Idąc wzdłuż krakowskiego rynku, można było poczuć się jak w gorącej Hiszpanii lub dalekiej Azji. Niestety wieczorem musieliśmy jechać dalej, zostawić za sobą Kraków i zakwaterować się w pensjonacie „Borowy” w Białym Dunajcu.

Następnego ranka, tuż po śniadaniu, czekała nas piesza wycieczka do Doliny Kościeliskiej. Ze względu na malowniczość otoczenia i zapierającą dech w piersiach panoramę nie zdziwiły nas liczne grupy turystów przewijających się przez tę część Tatr. Początkowa wizja męczących 12 km okazała się niesamowitą przygodą. Mieliśmy okazję nie tylko ugasić pragnienie w górskim potoku, ale również poznać granice swojej wytrzymałości i przezwyciężyć strach poprzez wspinaczkę po stromych szlakach i niemal pionowych ścianach, aby dotrzeć do położonych tam jaskiń: Mylnej i Raptawickiej, czyli na wysokość 1146m.n.p.m.

Czwartego dnia nie wszyscy byliśmy świadomi tego, co nas czeka. Jednak bardzo szybko okazało się, że poprzedni dzień był tylko rozgrzewką. Na szczęście determinacja, która była naszym wiernym towarzyszem, pomogła nam przejść o własnych siłach 9 km pod górę i z powrotem. Będąc u celu, czyli w Dolinie Rybiego Potoku, na wysokości 1395m.n.p.m. zgodnie stwierdziliśmy, że było warto. Widok Morskiego Oka wywołał na naszych twarzach natychmiastowy uśmiech i przypomniał jeden z tych obrazków, które tak wiele razy widywaliśmy na pocztówkach. Oczywiście nie obeszło się bez  dodatkowej próby dla wszystkich chętnych, którzy czuli się na siłach, aby sprostać kolejnemu wyzwaniu. Mowa rzecz jasna o 5-kilometrowym  spacerze wokół Morskiego Oka i wdrapaniu się nad Czarny Staw, znad którego podziwialiśmy szczyty górskie: Mnich i Rysy, od których dzieliło nas jedynie około 3 godzin marszu. Tego wieczora, po całym dniu wzmożonego wysiłku, chętni mogli zanurzyć się w gorących wodach termalnych, temperatura których dochodziła nawet do 39°C.

21 września, czyli ostatniego dnia wycieczki, wróciliśmy do Krakowa, gdzie w promieniach palącego słońca spacerowaliśmy po Kazimierzu i Dzielnicy Żydowskiej. Tego dnia nie mieliśmy już zbyt wiele wolnego czasu, jedynie na kilka chwil spędzonych w towarzystwie Adama Mickiewicza oraz ciepły posiłek przed podróżą.

Jesteśmy pewni, że tę wycieczkę zapamiętamy na długo. Był to czas świetnej zabawy, odkrywania siebie i mierzenia się ze swoimi słabościami. Okazało się, że choć chodzimy do jednej szkoły, a nawet klasy, tak naprawdę mało się znamy. Dlatego właśnie ten wyjazd był wyjątkowy. Nie dość, że poznaliśmy naszych nauczycieli z innej strony, to dodatkowo nawiązaliśmy wiele nowych znajomości i jeszcze bardziej się zżyliśmy.

Hanna Tyc

 

W piątkowy słoneczny poranek 7 września klasa II c i IIae wyruszyły do Gierłoży. Tam przywitał nas pan Wojciech Kozioł, który zaprowadził nas do sali kinowej, gdzie mogliśmy podziwiać makietę Wilczego Szańca zrobioną przez panią Małgorzatę Fiedorowicz i pana Jarosława Gresika oraz uczniów naszej szkoły i eksponaty - broń z okresu II wojny światowej. Następnie obejrzeliśmy film dokumentalny, który opowiadał historię powstania kompleksu wszystkich bunkrów i jego funkcjonowanie w latach wojny oraz opis nieudanego zamachu na Hitlera przez Clausa von Stauffenberga pod kryptonimem "Walkiria". Potem "przejęła nas" pani Irena Dziadoń, która   poprowadziła nas między bunkrami opowiadając, czym są lasy państwowe i jak wygląda praca leśnika. Następnie zostaliśmy zaprowadzeni na wystawę o powstaniu warszawskim. Weszliśmy do bunkra zaaranżowanego na powstańczą barykadę. Tam pan opowiadał nam o ekspozycji, m.in. o "czołgu pułapce" zdobytym przez powstańców trzynastego dnia walk o stolicę.

Ostatnią atrakcją były warsztaty rzeźbiarskie prowadzone przez pana Wołodię z Białorusi, który pokazywał nam co można zrobić w drewnie jedynie przy pomocy dwóch narzędzi, a wyrzeźbionego przez siebie bociana przekazał klasie II c. Mieliśmy także okazję zobaczyć plener rzeźbiarski, na którym artyści wykonywali figury powstańców z drewna. Ostatnim i chyba najbardziej wyczekiwanym przez nas punktem było ognisko z kiełbaskami, które zostało przygotowane przez Nadleśnictwo Srokowo. Wycieczka była świetną okazją do integracji naszych klas, najważniejsze, że miło spędziliśmy czas w swoim towarzystwie.

Bardzo dziękujemy Nadleśnictwu Srokowo za możliwość wzięcia udziału w takim przedsięwzięciu, szczególne podziękowania należą się panu Wojciechowi Kozioł i pani Irenie Dziadoń, którzy towarzyszyli nam przez cały czas naszego pobytu w Wilczym Szańcu. Dziękujemy także naszym opiekunom, Pani Elżbiecie Niedźwieckiej-Dżus, Pani Annie Wachnik i Pani Małgorzacie Fiedorowicz, że mogliśmy wziąć udział w takiej wycieczce.

Dnia 7 września 2018 licealiści z klasy  I BE pod opieką wychowawcy Pana Sylwestra Gaciocha i Pana Roberta Puczela wybrali się na wycieczkę integracyjną do Olsztyna. Pierwszą atrakcją był Park Trampolin 7 Jump Street, w którym po krótkiej rozgrzewce pod okiem instruktora uczyliśmy się różnych akrobacji - zarówno trudnych, jak i tych łatwiejszych. Spędziliśmy tam godzinę, skacząc, śmiejąc się i świetnie się bawiąc. Kolejnym punktem naszego wyjazdu był Escape Room iEscape na olsztyńskim Starym Mieście. Klasa podzieliła się na kilkuosobowe grupy. Każda z nich  miała za zadanie wydostać się z tematycznie przygotowanego pokoju, rozwiązując różne (często skomplikowane) zagadki. Wymagało to od nas dużego skupienia i współpracy. Nie wszystkim udało się wydostać w wyznaczonym czasie z pomieszczeń, jednak nie popsuło nam to humorów, a  z pewnością pomogło w poznaniu siebie oraz integracji. Ostatnim, ale bardzo wyczekiwanym punktem wycieczki był postój w McDonald’s w Mrągowie, gdzie mogliśmy porozmawiać i podzielić się wrażeniami,... a także zjeść po całym dniu wspaniałej zabawy.

Filip Wysokiński i Filip Grabowski