Szybki dostęp

 

Organizacja szczepień

 

Właśnie rozpoczęły się przygotowania do wrześniowej operacji „JESIENNY SZAŁ”. Grupa przymusowych ochotników o kryptonimie Id2 wyruszyła na swój pierwszy poligon. Manewry rozpoczęły się 11. czerwca o godzinie 0-800.

Podróż opancerzonym busem po bezdrożach Warmii i Mazur okazała się nie lada wyzwaniem – skwar, spiekota i brak wentylacji dawały się we znaki wszystkim. Najgorzej miał kierowca, który o celu podróży dowiedział się na 2 minuty przed wyjazdem. Na tyłach pojazdu kompania pod dowództwem Oli K. przez 90 minut testowała wytrzymałość uczestników na wysokie i fałszywe dźwięki. Na szczęście test zaliczyliśmy bezbłędnie!

Poligon przeszliśmy celująco. Oddział Garnizonu Olsztyn zaopatrzył nas w odpowiednie stroje ochronne i w pełnym rynsztunku stanęliśmy oko w oko z wrogiem: ciemnym lasem i chmarą krwiożerczych komarów. Zadanie wymagało od nas spostrzegawczości i olbrzymiej odwagi i giętkości. Oddziały wroga czaiły się w każdym zakamarku, a dowodziła nimi bezwzględna szefowa Ruda Kitka. Instruktor Sylwester G. byłby z nas dumny!

Sporo emocji wzbudził tor przeszkód zawieszony kilka metrów nad ziemią. Sprawdzian wytrzymałości fizycznej i psychicznej odhaczony.

Ważnym elementem ćwiczeń na poligonie jest nauka walki wręcz. Podstawa, to dobrze poznać przeciwnika, wczuć się w jego psychikę i nie spuszczać go z oka. Jak się to robi, pokazały nam nasze instruktorki: Ewa T. i Monika K.

No i na koniec najważniejsze: każdy członek drużyny musi zrozumieć, że jesteśmy częścią całości. A nic tak nie cementuje grupy, jak wspólne rozwiązywanie zagadek. Dlatego podzieleni na cztery plutony działaliśmy w ukryciu na terenie pewnego Escape Roomu. Żaden z właścicieli nie zorientował się, że zdołaliśmy się zamknąć w przygotowanych przez nich pokojach zagadek.

Pierwszy poligon za nami. Czekamy na następny. Mamy przecieki, że tym razem tak lekko nie będzie.