Szybki dostęp

 

Rekrutacja 2019/2020

 

Tak w skrócie można streścić sobotnie wydarzenia związane z meczem 1/16 Ligi Mistrzów w piłce ręcznej. Dzięki zaangażowaniu pana Jarosława Olejnika uczniowie Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Kętrzynie mogli wziąć udział w tym niezwykłym spotkaniu. Po kilku godzinach jazdy autokarem, na godzinę przed meczem pojawiliśmy się w płockiej hali. Chwilę później zjawili się główni aktorzy sobotniego wieczoru. Na parkiecie wielkie gwiazdy „szczypiorniaka”. W płockiej Wiśle: Kamil Syprzak, Mariusz Jurkiewicz, Michał Daszek, Marcin Wichary, Iwan Nikcević, Rodrigo Corrales. W macedońskiej drużynie gwiazdy serbskiej i rosyjskiej piłki ręcznej: Sergei Garbok, Aleks Duszebajew, Timur Dibirov, młodszy z braci Lazarowów.

Od początku mecz był bardzo zacięty. Najpierw przewagę uzyskali szczypiorniści zespołu macedońskiego, ale po kilku minutach „nafciarze” ich dopadli i doprowadzili do remisu. Później oba zespoły grały bramkę za bramkę. Pod koniec pierwszej połowy zaczęła zarysowywać się przewaga płocczan. Do przerwy polska drużyna prowadziła 14:12. Jednak prawdziwy mecz zaczął się w drugiej połowie. Wspaniałe obrony Corralesa i Wicharego, udane kontry i mądrze rozgrywane akcje w ataku pozycyjnym spowodowały, że Wisła odskoczyła na 9 bramek. Ambitna gra piłkarzy Vardaru doprowadziła jednak do zmniejszenia przewagi do 6 trafień. Końcówka meczu to istny thriller. Kontrowersyjne decyzje sędziów, kilka kar dwuminutowych, zażarta walka o każdą piłkę, spowodowały, że cała hala oglądała mecz na stojąco. Po ostatnim gwizdku zapanowała euforia. Sześć bramek przewagi płocczan to ogromna zaliczka przed rewanżem.

W styczniu tego roku, polska reprezentacja zdobyła brązowy medal mistrzostw świata w handballu. Mamy dwie wspaniałe drużyny w Lidze Mistrzów. W Kętrzynie młodzież trenuje ten sport w kilku sekcjach wiekowych. „Szczypiorniak” znów stał się modny. Kibice szczelnie wypełniają hale. A my na trybunach przeżywamy wspaniałe emocje. I niech tylko żałują ci, co zostali w domu, bo „uczą się do matury”.

J.G.

foto: Mateusz Rudziński

/więcej zdjęć i filmiki/