Szybki dostęp

 

Rekrutacja 2020/2021

REKRUTACJA 2020/2021


SAMOKSZTAŁCENIE

 

W dniach 7-8 czerwca 2015r. klasa I c gimnazjum odbyła wycieczkę do Warszawy. Wyprawa była bogata w atrakcje. Pierwszego dnia zwiedzaliśmy Centrum Nauki Kopernik oraz obejrzeliśmy w planetarium film 3D. To było niesamowite przeżycie. Nauka poprzez zabawę. Oglądanie gwiazd, planet, komórek z bardzo bliska wytężyło wyobraźnię, a nawet zakręciło się w głowie od efektów specjalnych. W tym dniu zwiedziliśmy również Muzeum w Łazienkach Królewskich. Oglądaliśmy, czytaliśmy uważnie informacje. Bardzo zainteresowały nas rzeźby mityczne, kolor ścian specjalnie pomalowanych na zielono, ponieważ Stanisław August uważał, że ten kolor najbardziej ukazuje efekt jego obrazów. W tym czasie słuchaliśmy również koncertu fortepianowego, który umilał nam pobyt w łazienkach.

W dniach 25-27 maja 2015 roku, klasa Ia Gimnazjum przekonała się, co to znaczy „wysiłek fizyczny”. Wybraliśmy się na wycieczkę w dobrze nam znane już miejsce, czyli Krutyń. Pierwszego dnia zaraz po zakwaterowaniu się w domkach, nieco przypominających ule, polecieliśmy niczym pszczoły na zbiórkę. Tam podzieliliśmy się na grupy i wyruszyliśmy na podchody do lasu. Po ponad godzinnym szukaniu, zamiast wskazówek zostawionych przez pierwszą grupę, znaleźliśmy krasnoludki. Zjedliśmy pyszny obiad, jednak każdy i tak czekał na najlepszy, jabłkowy deser. Później pan instruktor zrobił nam „przeszkolenie”, jak bezpiecznie zachowywać się podczas rejsu. Wykonaliśmy próbną przejażdżkę dookoła wysepki, aby każdy oswoił się przed dłuższą podróżą. Po czasie wolnym i odpoczynku rozegraliśmy pełen emocji mecz siatkówki, z wcześnie poznaną klasą III Gimnazjum z Dobrego Miasta. Trochę zmęczeni poszliśmy na kolacje przy ognisku. Wreszcie każdy udał się pod ciepły, przyjemny, ograniczony czasowo, 5 minutowy prysznic, oddalony od domków o jakieś 100 metrów.

Ostatni dzień naszego pobytu w górach rozpoczął się trudniejszą, bo wcześniejszą pobudką na śniadanie. Każdy z nas ze smutkiem pakował swoje bagaże, bo wiedział, że to ostatnie chwile, w których możemy oddychać świeżym górskim powietrzem i podziwiać te zapierające dech w piersiach widoki. Ostatnim punktem naszej wycieczki było zwiedzanie Krakowa. Zaczęliśmy od Kazimierza - dawnej dzielnicy żydowskiej. Mimo pozornie spokojnego charakteru tego miejsca niejednokrotnie musieliśmy się ratować przed rozpędzonymi melexami i skośnookimi przyjaciółmi z Azji. Doświadczenie i znajomość fachu naszego przewodnika doprowadziły nas w całości do najpiękniejszej części Krakowa - Starego Miasta, gdzie wysłuchaliśmy hejnału z wieży Kościoła Mariackiego, a następnie wyruszyliśmy w podróż do codzienności. Do zobaczenia w poniedziałek!

Oliwia Guźniczak, Maciej Opala, Adam Walukiewicz 2AB LO

Czwartego dnia naszej sielankowej wycieczki pełni optymizmu wyruszyliśmy do Doliny Kościeliskiej, gdzie zmokliśmy jak rydz podczas porannego deszczu w lesie. Podziwiając rozległe źródło zwane wywierzyskiem, nuciliśmy dynamiczne i cyklicznie powtarzające się piosenki. Potem ruchem jednostajnie przyśpieszonym wróciliśmy do autokaru obijając się o siebie jak piłki na boisku sportowym. Następnie oglądaliśmy przecudną cieszulkę góralską w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej, które zostało odwiedzone przez naszego kochanego papieża Polaka, nazywanego przez Górali „Naszym Gazdą” – Jana Pawła II. Kolejną atrakcją była monumentalna Wielka Krokiew, na którą z wielką ekscytacją wjechaliśmy. Później mielimy labę na Krupówkach i z owocnego shoppingu wróciliśmy do pensjonatu.

SURSUM CORDA! TOTI VESTI!

Ściśli i humaniści :)

Trzeciego dnia naszej wycieczki wybraliśmy się na wyprawę wzdłuż Doliny Roztoki i Doliny Rybiego Potoku. Po 2-godzinnym „spacerku” dotarliśmy do celu, czyli do największego jeziora w Tatrach, Morskiego Oka. Mimo lodowego rygla i kaskad przeszliśmy dookoła to polodowcowe jezioro o charakterze karowo-morenowym. Potem skierowaliśmy się na północ do Zakopanego. Tam mimo Cumulusów Congestusów miło spędziliśmy czas, ponieważ byliśmy na to przygotowani :)

Gabrysia Kulesza i Ada Hornicka