Szybki dostęp

 

 

Wizerunek Zakonu Krzyżackiego w świadomości przeciętnego Polaka ukształtowany jest dzięki Henrykowi Sienkiewiczowi i Janowi Matejce. Zarówno z powieści „ Krzyżacy”, jak i z obrazu „Bitwa pod Grunwaldem” Zakon jawi nam się jako zajadły wróg Polski i Polaków, który bezwzględnie realizuje politykę „Drang nach Osten”. Watro jednak pamiętać, że oba te dzieła powstały w czasach zaborów i miały służyć pokrzepieniu serc.

Współcześnie Zakon jest organizacją typowo charytatywną. Kieruje parafiami, prowadzi pracę duszpasterską, sprawuje opiekę duchową w szpitalach zakonnych, prowadzi placówki służby zdrowia, domy starców i domy dziecka. Dzisiejsza reguła zakonu  oparta jest na zasadach augustiańskich. Zdecydowaną większość członków zakonu stanowią duchowni.  Warto o tym pamiętać, gdy patrzy się na obecnego Wielkiego Mistrza. Ten niewysoki, uśmiechnięty ksiądz, mówiący niezłą polszczyzną, w niczym nie przypomina butnego Urlicha von Jungingena. Na co dzień jest wykładowcą na jednym z uniwersytetów w Niemczech.

Jego wizyta w Rynie była związana z międzynarodową konferencją zatytułowaną „Zakon Krzyżacki-dziedzictwo historyczne i kulturowe a teraźniejszość”. W czasie spotkania prelegenci zaprezentowali wykłady na temat historii Zakonu i ich wpływu na gospodarkę, kulturę i tradycję naszych ziem. Mogliśmy zatem dowiedzieć się o roli gospodarczej Zakonu, sposobach budowania zamków, życiu codziennym braci, ich życiu duchowym, dyplomacji i wojskowości.

Dziś, wraz rozwojem historii jako nauki, możemy obiektywnie starać poznać przeszłość Zakonu. Badając źródła historyczne coraz więcej wiemy działalności Krzyżaków, coraz częściej możemy odkrywać pozytywne strony istnienia ich państwa nad Bałtykiem. I nawet obecny wśród nas fan Zawiszy (taki rycerz spod Grunwaldu, a nie zespół piłkarski:) stwierdził, że „ Krzyżaków da się lubić”.

1B LO