Szybki dostęp

 

Rekrutacja 2019/2020

 

 

Nam udało się porozmawiać z Moniką Smolińską i Piotrem Wojnowskim, uczniami Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Kętrzynie, którzy należą do „Foto Załogi”.

Moniko, od jak dawna interesujesz się fotografią?

Monika Smolińska: Fotografią zajmuję się od dwóch lat, od kiedy zakupiłam własną lustrzankę tuż przed samymi wakacjami. Pełna zapału rozpoczęłam fotografowanie podczas swojej wakacyjnej podróży.  Od tamtej pory nie rozstaję się z aparatem fotograficznym.

Co jest dla Ciebie inspiracją?

M.S.: Aby oderwać się od codzienności, chwytam za aparat w poszukiwaniu inspiracji. Spacerując napotykam czasami na interesujące obiekty, a wtedy pomysł na jego skadrowanie sam się pojawia. Potrafię przez kilka minut robić to samo zdjęcie, aby w pełni uzyskać zamierzony efekt. Wiąże się z tym kilkanaście zdjęć, z których później wybieram to właściwe.

Dlaczego interesujesz się fotografią? Co Ci się w tym podoba?

M.S.: Fotografią zainspirowała mnie moja przyjaciółka, która wcześniej posiadała lustrzankę. Zachwycona możliwościami robienia dobrej jakości zdjęć przy pomocy lustrzanki, postanowiłam uzbierać na własny sprzęt fotograficzny. Fotografia stała się  dla mnie czymś wyjątkowym;  pasją, która pozwala wyrazić swoje uczucia i doznania towarzyszące w danym momencie, a także sposobem na upamiętnienie ulotnej chwili.

Jak to się stało, że zaczęłaś zajmować się tym w bardziej profesjonalny sposób? Czy ktoś Ci w tym pomógł?

M.S.: Swoją przygodę rozpoczęłam fotografowaniem Canonem 600D ze standardowym obiektywem. Powiedzmy, że jest to właśnie lustrzanka dla amatorów. Z czasem dokupiłam także typowy obiektyw stosowany do zdjęć portretowych, nadal fotografując wyłącznie dla siebie. Trwało to do czasu, gdy zimowego wieczoru podczas rozmowy z mamą, dowiedziałam się o prowadzeniu zajęć fotograficznych przez cenionego instruktora- Pana Jerzego Lecha. Niebawem dołączyłam do grupy, która daje mi duże możliwości rozwoju swoich umiejętności oraz kształcenia się w tym kierunku.

Co najbardziej lubisz fotografować?

M.S.: Najchętniej zabieram się za fotografowanie natury. Zafascynowana spojrzeniem na piękno przyrody przez wizjer aparatu fotograficznego wykonuję zdjęcia krajobrazów odznaczających się szerokim zakresem kadru, jak również zdjęcia makro, skupiające się przede wszystkim na detalach. Z wielką ochotą zabieram także swoich znajomych na sesje fotograficzne. W portretach staram się uchwycić prostotę a zarazem magię, jaka wypływa z wnętrza danej osoby. Cieszę się, iż ostatnio stale zwiększa się grono moich modelek.

Piotrze, jestem ciekawy jak rozpoczęła się Twoja historia z fotografią.

Piotr Wojnowski: Moja historia z aparatem rozpoczęła się od zajęć prowadzonych przez pana Lucjana Mikulskiego w Kętrzyńskim Centrum Kultury. Odbyły się one w ferie zimowe w 2012 roku. To był mój początek z aparatem. Myślę jednak, że to również mój tata miał duży udział w rozwijaniu mojego upodobania. On podobnie jak ja też rozpoczął swoją zabawę z aparatem w młodym wieku, pod okiem pana Mikulskiego. Uwielbiam fotografować krajobrazy, najczęściej są to wschody i zachody słońca, choć nie ukrywam ostatnio spodobały mi się portrety w wysokim kluczu, co ma na celu ukazanie tylko zarysu twarzy.

Który ze znanych fotografów jest dla Ciebie autorytetem? Kogo podziwiasz?

P.W.: Wzoruje się na panach Jerzym Lechu i Lucjanie Mikulskim. To właśnie u nich nauczyłem się początków i w sumie to oni dalej przekazują mi bardzo starannie swą wiedzę na temat fotografii.

Ile razy twoje fotografie były publicznie pokazywane? Czy możesz szczycić się jakimiś nagrodami związanymi z twoją pasją?

P.W.: Publicznie swoje zdjęcia wystawiłem pięć razy. Mianowicie dwa razy na wstawie fotograficznej „Pejzaż polski”, niestety nie udało mi się zdobyć żadnych nagród i wyróżnień, bo w sumie było to na początku moich przygód z aparatem. Następnie dwa razy w Białymstoku na ogólnopolskiej wystawie. Promotorzy mają duże wymogi i bardzo ciężko było mi się tam dostać. Były to kolejne dwie porażki ,jednak jestem szczęśliwy, że udało mi się załapać się do tej wystawy i że mogłem zaprezentować swoje możliwości. Ostatnia wystawa z moimi pracami odbyła się niedawno w Kętrzynie w Młodzieżowym Domu Kultury. Ta wystawa nosiła tytuł „Portfolio”. Miało to na celu ukazanie autorstwa każdego z nas od portretów do malowania światłem.

Czy wiążesz swoją przyszłość wiążesz z fotografią?

P.W.: Swoją przyszłość planuję wiązać z fotografią. Zastanawiam się nad ukończeniem szkoły, w której będę mógł rozwijać dalej swoją pasję. Uważam, że to będzie dla mnie bardzo dobry zawód, tym bardziej, że uwielbiam to robić. Nie ukrywam jednak, że rozmyślam też nad akademia filmową, bo ostatnio zacząłem uczęszczać na zajęcia w Rynie, które maja na celu przygotowanie przez młodzież filmów na Akademie Filmową w Gdyni.

Dziękujemy wam za rozmowę i mamy nadzieję, że jeszcze o Was usłyszymy.

Iza i Szymon