Rekrutacja 2017/2018

Wydawać by się mogło, że spektakl o Krzyżakach będzie denny i nieciekawy, że widzowie wyjdą z teatru znudzeni oraz zaspani. Nic bardziej mylnego. Przedstawienie "Jazda na Zamek", które obejrzeliśmy siedemnastego maja zawierało w sobie wszystko, czego wymagająca publiczność oczekiwała. Trafione żarty, nawiązania do współczesności i satyryczne podejście do tematu sprawiło, że spektakl wciągnął nas do swojego świata, gdzie pozostaliśmy przez kolejne dwie godziny.

Obserwowaliśmy losy mieszkańców Warmii ściganych przez zakon, podziwialiśmy wstawionego Kopernika, który za pomocą nalewek oraz "magii" nauki powoli przygotowywał się do obalenia teorii heliocentrycznej. Nie zabrakło też wzruszających wyznań niewielkiego mistrza Zakonu Krzyżackiego oraz wspaniałego szczęśliwego zakończenia, urozmaiconego komentarzami uczonego. Wybuchy śmiechu i niekończące się brawa dobitnie sugerowały, że spektakl jak najbardziej przypadł widowni do gustu. Przedstawienie zasługuje na ponowne obejrzenie, a aktorzy na wyrazy podziwu.

Nie można zapomnieć o reżyserze, który "odwalił" kawał dobrej roboty. Gratulujemy. Najciekawsze jednak aktorzy zostawili na koniec, bo... Kopernik w gruncie rzeczy był kobietą.

foto: http://www.teatr.olsztyn.pl/

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież